wtorek, 20 marca 2018

Z braku wiosny. Czarne krakersy

Marek Gałązka - Tobie albo zawieja w Michigan


Marzanny topić nie będę, bo staw u sąsiada zamarznięty a dojazd do najbliższej rzeki utrudniony. Wszędzie dookoła śnieg, więc pocieszam się jak mogę :) Piekę same ciekawe ciasteczka. Krakersy inspirowane tym przepisem

svartkex og kol Islensk Hraefni
(krakersy z węglem Czarna Lawa)

90 g wrzącej wody na napar
pół łyżeczki płucnicy islandzkiej

260 g mąki pszennej
70 g drobnej kaszy jęczmiennej zmielonej w młynku do kawy
łyżeczka cukru trzcinowego
pół łyżeczki soli morskiej
3,2 g węgla aktywowanego - 16 kapsułek 200 mg

60 g masła
1 jajko
pół łyżeczki amoniaku spożywczego
łyżka wody

Zaparzyć płucnicę i zostawić na pół godziny do naciągnięcia.



 I jeszcze krakersy z węglem, zrobione z tego przepisu. Moje są wytrawne. Dodałam nieco soli, gałki muszkatołowej i chili. Mąkę pszenną zamieniłam na gryczaną i konopną.






Czarne ciasteczka smakują nawet Rybakowi, a on nie przepada za wytrawnymi wypiekami. Czekam teraz na przyjazd (z  zasypanego śniegiem Lublina) córki. Jestem ciekawa jak ona oceni takie trochę niezwykłe wypieki :)

4 komentarze:

  1. Piękne rzeczy macie do chrupania! Konopna mąka i gałka muszkatołowa bardzo mi się podobają jako nowy wariant. I też czekam na córczyną ocenę. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czyli każdy ma coś dla siebie. Dzięki za te badania terenowe i relację. ;)

      Usuń
  2. Wygląda, jak wygląda, ważne, że smakuje... czarne krakersy mi imponują, powinnam zrobić znajomym tutejszym, oni wciąż się dziwią, jak im coś takiego przynoszę do testowania :) wiosny życzę.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Trzeba mi tej wiosny życzyć znacznie mocniej:) Dalej pada śnieg, wieje i jest - 6.
      Zen mi się kończy i zaczynam mieć kur..ce :(
      Wulkaniczne ciastka, w wersji wytrawnej, są znakomitym dodatkiem do piwa. Ich dużą zaletą jest łatwość i szybkość wykonania.

      Usuń