don't blink

poniedziałek, 27 kwietnia 2026

Śnieg, wicher, mróz i inne zarazy.

Te przepiękne brzoskwinie w tym roku nie zakwitną. Zimowy mróz, który w tym roku osiągnął swoje   -30, pozbawił drzewa brzoskwiniowe zawiązków kwiatowych, a i same drzewa uszkodził. Na naszych 9 drzewkach nie będzie ani jednej brzoskwini. Podobnie jest z morelami:(

(2024)

Czereśnie i wiśnie za to zakwitły pięknie, ale i ich los jest niepewny. Dobrze, że jabłonie jeszcze nie zakwitły.



A po przymrozku i trwającej nadal wichurze...



Przez najbliższe kilka dni nasz region mają nawiedzać dalsze przymrozki. Pogoda dla rolników pokazuje do - 6. Mam wielką nadzieję, że tak nie będzie, bo na polach zaczęły kwitnąć rzepaki. Wystarczy, że mamy suszę.

A tak było dzisiaj nad ranem w sadzie u siostrzenicy.




wtorek, 7 kwietnia 2026

Zakwitły kaczeńce.

 


Przebudzenie roku

Skąd wiesz, że na pielgrzymim szlaku,
w którym gościńcem – pas zodiaku,
Słonce, swym niby-biegiem jeszcze
raz przemierzywszy gwiezdną przestrzeń,
od Ryb już dąży do Barana –
Skąd to wiesz, skoro z chmur utkana
płachta szarzeje od tygodnia
i wiosny dostrzec nie podobna;
Skąd wiesz, powracający ptaku,
Skąd wiesz?
Skąd wiesz, w podziemnym swym noclegu,
z dala od gwaru i dziennego
światła, gdy mróz dokoła trzyma,
jakby niechętna życiu zima
trwała – skąd wiesz, że o ułamek
wzrosła moc światła, że poranek
dnieje minutę wcześniej, że się
za miesiąc cieplej zrobi w lesie;
Skąd wiesz, korzonku przebiśniegu,
Thomas Hardy
Tłumaczenie Stanisława Barańczaka

poniedziałek, 30 marca 2026

Z tęsknoty za sałatą:)

 



W marcu nie spadła nawet kropla deszczu i wszystko, co dzikie jest maleńkie i suche. 
Na jutro wszystkie prognozy obiecują u nas wielki deszcz. Czekamy.

niedziela, 22 marca 2026

Bug.

 Marzył nam się Bug wielki, jak w 2024,


a jest tylko piękny.









Rzeka pełna, ale rozlewiska niewielkie i tylko tam gdzie brzeg niziutki. Trudno taki rok.



czwartek, 19 marca 2026

Marcowo.

Ludzie cieszą się piękną marcową pogodą, ale nie ja. Od ostatniego śniegu nie spadła ani kropelka deszczu. Jest już bardzo sucho, a dodatkowo przymrozki wyciągają wilgoć z wierzchniej warstwy gleby. Sąsiad przyspieszył wszystkie prace polowe, aby zasiać jak najwcześniej zboże. I on, i ja czekamy na deszcz.
Dzisiaj zakończyłam przecinanie sadu. Zostały mi jedynie krzaczory, które zanadto się rozrosły i przekraczają granice:)


Ostatnia jabłonka. To wczesna odmiana, która ma już 40 lat:) Jedna z czterech posadzonych przez poprzednich właścicieli. Nasze najstarsze drzewka mają już 35 lat, to też sporo jak na współczesne odmiany.


W międzyczasie zakwitło, co miało zakwitnąć o tej porze no i przyleciały bociany:) 



Godna podziwu chęć do życia.


16.03 zasiałam pomidory, paprykę i bakłażany, to też godny podziwu optymizm, że i w tym roku dam sobie z tym radę.


Zwierzaki rosną i zajmują przestrzeń:)


Psi płot, chroniący maliny.


Ten jak zawsze robi, co chce:)


Wnuk też rośnie i zajmuje przestrzeń:)
To była pierwsza wizyta u babci, bo jednak u nas jest chłodno, a nawet zimno, jak mówi moja siostra trzecia:)