don't blink

czwartek, 8 października 2026

W odwiedzinach:)

Jako że jesienią zawsze mnie nosi, a na góry jednak jeszcze sił mam za mało, postanowiłam pojechać autobusem do Sandomierza w odwiedziny do siostry. Pogoda była piękna – słoneczna i chłodna, idealna do spacerów. Pierwszego dnia chodziłyśmy razem, ale następnego siostra musiała nieco odpocząć i mogłam nacieszyć się widokami sama. Przy okazji odwiedziłam również siostrzenicę, która prowadzi ekologiczne gospodarstwo sadownicze. Zielony sad






Rozczarowały mnie nieco sandomierskie podziemia, a właściwie przewodniczka, która każde pytanie zbywała pięknym słowem "później", a później sobie poszła. No ale jak się ma za płotem takie podziemia to trudno zachwycać się innymi :)


Wąwóz za to jest przepiękny i całkiem długi. Śmiem twierdzić, że jest ładniejszy niż te w Kazimierzu. Niestety nie jest zadbany i coraz bardziej niszczony przez osuwiska. Należałoby pobocza zabezpieczyć siatką, bo inaczej wcześniej czy później będzie niedostępny dla zwiedzających.






Tuż za miastem rozciągają się piękne pola winogron. W pobliżu miasta jest kilka znanych i cenionych winnic. W listopadzie warto wybrać się tam na Święto Młodego Wina

Dla syna:)







sobota, 26 września 2026

Córka w Chinach:)

 W zeszłym roku była Korea i Japonia, a w tym roku Chiny. Tamte wyjazdy były powiązane z konferencjami, a ten już czysto wakacyjny. Wyjazd zaplanowała i poleciała całkiem sama. Chińczycy, których spotkała i z którymi rozmawiała, byli bardzo życzliwi i sympatyczni. Jedna z pań napisała nawet dla nie wiersz:). Córki znajomość języka chińskiego jest trochę bardziej niż podstawowa i jak powiedział jej jeden Chińczyk "rozumie świetnie, ale mówi tragicznie:):)" Znajomość Chińczyków języka angielskiego jest znikoma, przynajmniej w tej części Chin. Zapewne w Szanghaju jest całkiem inaczej. Ogólnie kraj przyjazny dla turystów z Polski, a do tego komunikacja i jedzenie tanie. Wszędzie czysto i mnóstwo toalet  no i oczywiście widoczna jak na całym już świecie, różnica pomiędzy tymi w luksusie a tymi uboższymi. Pokłosie rewolucji kulturalnej nadal widoczne. W poniedziałek moje dziecko będzie już w Polsce, z czego niezmiernie się cieszę:) Czas jej wracać do pracy:):)

Robot w pracy:)




















czwartek, 24 września 2026

piątek, 21 sierpnia 2026

Sierpień.

Rehabilitacja, która nie przynosi takich efektów, na jakie liczyłam, a czas kradnie, badania, które nadal są złe, wnuki, które rosną i cieszą, ogród, który zarasta chwastami, pomidory, których urodzaj mnie przetłacza. Nadmiar wszystkiego. Cieszę się, że sierpień idzie ku końcowi.



Takich dorodnych astrów jeszcze nie miałam nigdy. Gdzieś tam między nimi rośnie marchewka i pietruszka, a przynajmniej mam taką nadzieję, że rośnie:)



Wieczorne rozkosze:) Tytoń ozdobny, który pachnie przepięknie i maciejka:)


Własna herbatka:)




Ku jesieni:)




Pierwsze mgły


Po burzy


Tęsknię, do długich wędrówek i gór.