Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Urodziny. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Urodziny. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 2 marca 2025

Koniec ferii.


Pomocnik :)

 
Nocny spacer z wnukiem.


Nawet sarenka ułożyła się do snu:)


 Ten las jest mi tak dobrze znany, że nawet chodzenie po nim we mgle i w nocy był samą przyjemnością. Cieszy mnie też fakt, że mały ma do mnie tak wielkie zaufanie, że nawet przez chwilę nie ogarnął go lęk.

piątek, 4 marca 2022

Niczego więcej...

 "Błogosławiona niech będzie codzienność, oby nic jej nie zniszczyło, nic nie zraniło ani nie zaprzeczyło jej pięknu i słodkim pociągnięciom pędzla, którymi maluje nasze dusze."

Kołysanka z Auschwitz - Mario Escobar





środa, 10 kwietnia 2019

Słup 1055



 On - widzę klenie i jazie. Szczupaków to tu brak :)
Ja - widzę krzaki dzikiej czarnej i brak pokrzywy.


 Oboje widzimy :)





***
 Wiosenna herbata z liści czarnej porzeczki. Porzeczka i liście z mojego sadu. Nadbużańska musi jeszcze rosnąć.


***
Dzisiaj w naszej Rodzinie urodziło się całkiem nowe dziecko. Siostra numer 2 ma wnuczkę :)

wtorek, 5 marca 2019

Poranek z żurawiami.

Dzisiaj jest dzień, w którym przyleciały moje osobiste żurawie. Od samego rana głośno krzycząc, wyrażały swoją radość, że udało im się powrócić. Nie zbłądziły i nikt ich nie pożarł.
Dzisiejszy dzień jest z tych barzo wietrznych. Wczoraj zakończyliśmy przecinanie leśnego sadu. W nagrodę upiekłam sobie jabłuszko :)


 Z ziemi wychylają się co raz to nowe rośliny.
Pierwszy hiacynt.

Cesarskie korony.

I pomyśleć, że prawie 60 lat temu o tej porze roku zima była jeszcze tak okrutna, że mój ojciec zabierał mamę i mnie ze szpitala saniami. Dodam, że rolnicy w tym czasie nie mieli żadnego ubezpieczenia (dopiero od 1972) i za opiekę zdrowotną płacili.




czwartek, 24 maja 2018

Dieta czereśniowa:)


























***
Sianokosy czas zacząć:)


***
Kolejne urodziny córki:)


***
 Urodziny koteczków:)
Na świat przyszły 18 maja.





środa, 7 marca 2018

niedziela, 4 marca 2018

Ulica japońskiej wiśni...

Czyżykiewicz - Ulica japońskiej wiśni

Szare ulice, szare balkony,
z widokiem na inne szare balkony.
Szare żony, szare spódnice,
z widokiem na nowe szare spódnice.
Gdzieniegdzie jeszcze kocie łby,
a w kocich łbach kocie sny.

Ulica japońskiej wiśni,
niech ci się przyśni co jakiś czas.
Ulica japońskiej wiśni,
niech się wymyśli w purpurze gwiazd.
Purpurą do góry, purpurą w dół,
na końcu purpury Kanada i księżyc na stół.

Ulica japońskiej wiśni,
niech ci się przyśni co jakiś czas.
Ulica japońskiej wiśni,
niech się wymyśli w purpurze gwiazd.
Purpurą do góry, purpurą w dół,
na końcu purpury Kanada i księżyc na stół.

Szare kominy, ptaki bezskrzydłe,
z widokiem na inne ptaki bezskrzydłe.
Szare serca, biedne liczydła,
z widokiem na randkę z innym liczydłem.
Gdzieniegdzie jeszcze małe drzwi,
a w małych drzwiach śmieszne sny.

Ulica japońskiej wiśni,
niech ci się przyśni co jakiś czas.
Ulica japońskiej wiśni,
niech się wymyśli w purpurze gwiazd.
Purpurą do góry, purpurą w dół,
na końcu purpury Kanada i księżyc na stół.

Ulica japońskiej wiśni,
niech ci się przyśni co jakiś czas.
Ulica japońskiej wiśni,
niech się wymyśli w purpurze gwiazd.
Purpurą do góry, purpurą w dół,
na końcu purpury Kanada i księżyc na stół.

Ulica japońskiej wiśni,
niech ci się przyśni co jakiś czas.
Ulica japońskiej wiśni,
niech się wymyśli w purpurze gwiazd

Tekst pochodzi z https://www.tekstowo.pl/miroslaw-czyzykiewicz/ulice-japonskiej-wisni


 Japońskie smakołyki od córki :)

Pianki o smaku sakury.

 Krewetki w czymś tam:)

Kawałek mięsa z ośmiornicy:)

Zielona herbata prosto z Japonii.

 Strączki zielonego groszku.

Urodzona w niedzielę.
"Dzień narodzin wróżbą na przyszłość
Nie każdy dzień był dobry dla urodzin. Za najnieszczęśliwszy uważano niedzielę – dziecko urodzone tego dnia miało być leniwe; ale także mówiono, w niedzielę urodzona dziewczyna bardzo strojna będzie, a chłopak hulaszczy.
Dużą wagę do dnia narodzin dziecka przywiązywali również Żydzi polscy. Według ich przekonań dziecko urodzone dnia pierwszego, tj. w niedzielę, będzie albo doskonałe, albo ostatecznie złe, bo w tym dniu Bóg stworzył światło i ciemność." (źródło = internet)
Jednym (dwoma) słowem doskonale leniwa :):) Robię dużo rzeczy mało użytecznych, ale bardzo przyjemnych. Myślę, czytam, oglądam, słucham i bezcelowo chodzę po krzaczyskach. Tak, to prawda, jestem bardzo doskonale leniwa:) 


Czy to w słońcu, czy to w cieniu, we mnie zawsze drzemie leniuch.

sobota, 24 lutego 2018

Starzejemy się, starzejemy się.

To już trzydzieści lat temu:(
Ja byłam piękna i młoda, a on miał 4 doby i całe życie przed sobą:)
Dzisiaj jest już starszy niż ja na tym zdjęciu




środa, 24 maja 2017

Czy warto wcześniej siać...?

Całe przedpołudnie spędziłam na pracy w ogrodzie wczesnowiosennym. Wszystko w nim jest dużo większe niż w ogrodzie właściwym (późniejszym). Tylko czy ilość mojej  pracy równoważy zysk? Cała ziemia jest jesienią przekopana szpadlem. Nawożona obornikiem i często okryta słomą. Wczesnowiosenne siewy (marcowe) wymagają nakrycia włókniną zimową, którą dopiero po wschodach zamieniam na wiosenną. W sumie pracy dużo.





Po południu pojechałam busem, do dużego miasta, świętować wraz z córką jej 31 urodziny.Wspólna kawa (ja zielony koktajl), film w kinie (Strażnicy Galaktyki ) i spacer po starówce.W prezencie dostała taki to kubeczek.

 A taki, sama sobie zrobiła prezent - kolorowy zawrót głowy :)


I tak to minął kolejny dzień.