Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Pies. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Pies. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 20 października 2025

Można rzec, że mroźna była noc.

 Solidny nocny przymrozek pozbawił klony całych kolorów. Minus pięć to już sporo:)  Od kilku dni sprzątam strych. Praca żmudna i ciężka, ale konieczna, bo może uda nam się wymienić pokrycie dachu jeszcze przed zimą. Jeszcze jutro czeka mnie pracowity dzień, a potem długo nic.







piątek, 11 października 2024

Pies to czasem więcej jest niż człowiek

 „To tylko pies”, Barbara Borzymowska

To tylko pies,

tak mówisz, tylko pies…

A ja ci powiem,

Że pies to czasem więcej jest niż człowiek

On nie ma duszy, mówisz…

Popatrz jeszcze raz

Psia dusza większa jest od psa

My mamy dusze kieszonkowe

Maleńka dusza, wielki człowiek

Psia dusza się nie mieści w psie

I kiedy się uśmiechasz do niej

Ona się huśta na ogonie

A kiedy się pożegnać trzeba

I psu czas iść do psiego nieba

To niedaleko pies wyrusza

Przecież przy tobie jest psie niebo

Z tobą zostaje jego dusza

Niestety nie udało się.

sobota, 27 lipca 2024

Psie smutki.

Niestety rak szybko zaatakował pozostałe gruczoły i konieczna była następna operacja. Goi się na szczęście fajnie. Szkoda tylko, że to jeszcze nie koniec, bo i ostatni gruczoł zaczął rakowacieć. Od poniedziałku psina biega w kaftanikach:)


W gościach:)




niedziela, 12 maja 2024

Dobrze, że kury są zdrowe:)

 Tym razem tylko sterylizacja. Zakaz rozdrapywania szwów i przymusowy pobyt w domu przez 24 godziny przez 12 dni sprawił, że kot ma się w miarę dobrze, ale ja chodzę od kilku dni całkowicie niewyspana i wcale nie jest to zabawne.

Tutaj mamy znacznie poważniejsze schorzenie, bo nowotwór gruczołu mlekowego. Przez kilka dni bawiłam się w szamankę, bo początek maja obfituje w zamknięte gabinety, a te otwarte oferują najczęściej usypianie zwierzaka. Teraz jest już po zabiegu usunięcia dwóch gruczołów, z których jeden niestety pękł. Na szczęście wszystko pięknie się goi i jest duża szansa na dalsze szczęśliwe życie:) 


Tak więc dwa zwierzaki, dla których przebywanie na dworze było czynnością jak najbardziej naturalną, zamieszkały na pokojach:)



{Obrazki z internetu}

środa, 13 stycznia 2021

Ulubione zimowe zajęcie Marysi:)



Zimowe zabawy z psem, bo psu jesteśmy bardziej potrzebni niż pies nam i to jest właśnie najpiękniejsze:)






Miło jest nacieszyć się takimi widokami i schować się w ciepły domu popijając gorącą herbatkę:)





Aby do wiosny:)


Dzisiaj (15.01) nad ranem była już temperatura zimowa  - 11






czwartek, 3 sierpnia 2017

Cieplutko i leniwie

"Pochwała lasów i miłego w nich na osobności życia..."
E. Drużbacka


To dzisiaj, bo wczoraj było jeszcze całkiem pracowicie. Wieczór zaś dostarczył mi i Rybakowi dużej ilości zmartwień i smutku. W czasie burzy, pod naszą nieobecność, nasz Pies wybiegł przez otwartą bramę i zaginął (moja córka-wiedźma wszystko to przeczuła). Pies tak bardzo nie lubi burz, (a jednocześnie boi się nich), że stara się je odgonić. Biega i szczeka jak szalony. To jest taki Pies goniący błyskawice i grzmoty. Do 23 godziny Rybak jeździł samochodem po okolicy i nawoływał go. Mnie od krzyku rozbolała krtań, a wieś miała widowisko - słuchowisko. Na szczęście mamy to z Rybakiem daleko i głęboko.. :)  Niestety w nocy Pies nie powrócił. Dzisiaj Rybak wstał skoro świt i od nowa rozpoczął poszukiwania. W końcu odnalazł go, brudnego, złachmanionego, przerażonego i utykającego na jedną nogę. Pies sam usiłował powrócić do domu, bo kierował się w stronę wsi. Teraz Pies leży w cieniu i pilnuje swojego stada. Widać, że jest mu trochę wstyd za wczorajsze szaleństwo, ale co tam dostał michę żarcia i znowu jest tu dom szczęśliwego Psa i Kota :)


A to pstrąg złowiony, dwa dni temu, w rzece Por. Z powodu upałów Rybak owinął rybę pokrzywami. Dzięki temu dojechała świeżutka:)