Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Bug. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Bug. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 2 czerwca 2026

Trwanie.

 Ostatni deszcz padał w pierwszej połowie maja. Nie była to ulewa, ale starczyło go na tyle, by roślinki wzeszły. Od tamtego czasu nie spadła nawet kropelka. Podlewam tylko mały ogród, a duży musi sobie radzić sam. Może po niedzieli rozciągniemy węże i tam, a może spadnie deszcz i świat będzie piękniejszy:). Na razie chodzę i podziwiam  wielką niezłomność i optymizm moich roślin, bo trwają.


Maki i piwonie.




Bug, którego chwilowo ( mam nadzieję) nie odwiedzam. 
Zdjęcia męża, a szczupak powędrował sobie z powrotem do wody. Stan wody w Dorohusku wynosi jedynie 50 cm.:(



Z wnukami.

niedziela, 22 marca 2026

Bug.

 Marzył nam się Bug wielki, jak w 2024,


a jest tylko piękny.









Rzeka pełna, ale rozlewiska niewielkie i tylko tam gdzie brzeg niziutki. Trudno taki rok.



niedziela, 22 lutego 2026

Odmarzamy:)

 Marna to marna, ale odwilż od samego świtu.

Mgła nad zasypanymi polami.


Bug jak zawsze piękny:)

Bez paszportu:)



Muzyka, od której jestem uzależniona.



poniedziałek, 4 sierpnia 2025

Nad Bugiem, na Roztoczu i w ogrodzie.

 Okolice Uchańki.




Zielony wygrywa na Roztoczu:)
Pomiędzy Kraśniczynem a Skierbieszowem.










A na ogród spadł grad. Na szczęście nie jakiś ogromny jak w niektórych stronach gdzie z upraw zostały tylko wspomnienia. Widziałam hektary kukurydzy, z której zostały smutne resztki łodyg z pociętymi na niteczki liśćmi i zniszczone plantacje ziemniaków. Natura jest nieubłagana.



 
Tylko kaczek brakuje:)