Cały dzień spędzony jednie w towarzystwie wiatru i drzew :)
Podglądałam sekretne życie drzew :)
Pożegnanie zimy.
Śniadanie nad wodami Wieprza.
Gryczane lembasy zapiekane z kiełbaską (nie dla elfów).
Wieprz jest bardzo uroczą rzeczką. Po terenie Parku płynie tak jak mu wygodniej. Piękny i dziki.
Niestety tylko na ternie Parku Narodowego, bo wszędzie indziej jest systematycznie (dla dobra ludzkości i na chwałę postępu i cywilizacji) regulowany i niszczony.
***
Wszystko wskazuje już na to, że zima odeszła sobie na dobre,
Dzisiaj odkryłam w lesie (bliskim mojemu sercu) pierwsze przylaszczki. Taki mały wiosenny upominek :)