Po roku czkania i po zmianie wykonawcy nasz dom ma nowy dach. Stary dach już przez kilka lat przeciekał i czasem kapało z sufitu:). Nie jest to tanie przedsięwzięcie, ale bardzo konieczne. Finansowo i logistycznie dopomógł nam syn, za co jesteśmy mu wdzięczni:) I tak mamy nowy dach na stare lata. Mam nadzieję, że zdążymy się nim nacieszyć.
Przełożenie linii energetycznej.







Gratulacje! Nowy dach to bezpieczeństwo i święty spokój.
OdpowiedzUsuńŁadnie pasuje grafitowy dach do białej elewacji:-)
Sprawdził się w ten burzliwy czas.
UsuńM
Prace kosztowne i męczące ale niezbędne. I dobrze, że już koniec
OdpowiedzUsuńTak. Koniec cieszy mnie bardzo.
UsuńM
Wspaniały dach, no i dzieje się u Ciebie, dobrze że dzieci troszczą się o Was. Uściski
OdpowiedzUsuńDobrze wychowałam syna :):):)
UsuńM