niedziela, 23 listopada 2025

Napadało, zapadało:)

 





 Tak było wczoraj, a dzisiaj tego piękna jest dwa razy więcej, bo nadal pada i pada...

8 komentarzy:

  1. Och, jak mój wnuk by się cieszył!
    U nas tylko mróz i szadź...

    OdpowiedzUsuń
  2. No pięknie i od razu przypomniało mi się opowiadanie Jana Cieślara, które u Ciebie przeczytałam i zainspirowałaś mnie do napisania wiersza, no i on, ten wiersz, będzie wyjściem do nowego projektu, który zaczyna we mnie kiełkować. Piękne zdjęcia, lubię się przyglądać zimie z ciepłego miejsa, i niech tak zostanie. Uściski ciepłe.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Życzę Ci udanego projektu, a wiersz przez Ciebie napisany jest mi bardzo bliski.
      Mój wnuk jak widzi śnieg, to od razu widzi bałwanki i śnieżne bitwy, a z braku innego towarzystwa babcia musi (i chce) brać we wszystkim udział:)
      M

      Usuń
    2. I fajnie, Soso codziennie pyta o śnieg, zrywa się rano, i to rozczarowanie w oczach. Leci do Polski, może jednak spełni się jej sen o śnieżnej bitwie i bałwanie.

      Usuń
    3. Może gdzieś w górach znajdzie się śnieg dla twojej wnuczki :) U nas był i się zbył:(
      M

      Usuń
    4. No właśnie, ociepla się, wiem :* Uściski M. jak Twoja dłoń?

      Usuń
    5. Jeszcze opuchnięta i kciuk częściowo bez czucia. Ponoć tak ma jeszcze być.:)
      Zdrowie jak się zacznie sypać to tak często po całości. Jutro mam konsultację z ortopedą onkologiem i zobaczymy czy jest się czego bać, czy też tylko kości się kruszą ze starości:) To już dotyczy stopy, która od kwietnia dokucza bardziej niż zawsze. Mam nadzieję, że u Ciebie dzieje się dobrze.
      M

      Usuń