Te przepiękne brzoskwinie w tym roku nie zakwitną. Zimowy mróz, który w tym roku osiągnął swoje -30, pozbawił drzewa brzoskwiniowe zawiązków kwiatowych, a i same drzewa uszkodził. Na naszych 9 drzewkach nie będzie ani jednej brzoskwini. Podobnie jest z morelami:(
(2024)
Czereśnie i wiśnie za to zakwitły pięknie, ale i ich los jest niepewny. Dobrze, że jabłonie jeszcze nie zakwitły.
A po przymrozku i trwającej nadal wichurze...
Przez najbliższe kilka dni nasz region mają nawiedzać dalsze przymrozki. Pogoda dla rolników pokazuje do - 6. Mam wielką nadzieję, że tak nie będzie, bo na polach zaczęły kwitnąć rzepaki. Wystarczy, że mamy suszę.
A tak było dzisiaj nad ranem w sadzie u siostrzenicy.








Na przyrodę wpływu nie mamy, ale smutny to widok i marne perspektywy...
OdpowiedzUsuńŻal sadowników, bo ochrona sadu przed przymrozkami jest kosztowna, pracochłonna i bardzo zawodna.
UsuńM
Sad ;( natura nas pokona.
OdpowiedzUsuńNatura rządzi się swoimi prawami i niestety nie działa w interesie ludzkiej jednostki.
UsuńM
Jezusiczku, widok sadu u siostrzenicy powala! Kwiaty i sople? Co za czasy!
OdpowiedzUsuńWczoraj znowu było tam -5. Niewiele zostanie się owoców na drzewach.
UsuńM
Ostatnie lata są mało łaskawe dla kwitnących drzew owocowych, w poprzednim roku było podobnie, też w wielu rejonach przemarzły. U mnie wiśnie dobrze przetrwały, niestety czereśnia oberwała, większość kwiatów zbrązowiała, zobaczymy, czy pojawią się jakieś owoce.
OdpowiedzUsuńPozdrawiam, Agness:)
Ja w roku urodzaj jabłek robię więcej przetworów. W słoikach mogą stać długo:)
UsuńM