Dzisiaj zakończyłam przecinanie sadu. Zostały mi jedynie krzaczory, które zanadto się rozrosły i przekraczają granice:)
Ostatnia jabłonka. To wczesna odmiana, która ma już 40 lat:) Jedna z czterech posadzonych przez poprzednich właścicieli. Nasze najstarsze drzewka mają już 35 lat, to też sporo jak na współczesne odmiany.
W międzyczasie zakwitło, co miało zakwitnąć o tej porze no i przyleciały bociany:)
Godna podziwu chęć do życia.
16.03 zasiałam pomidory, paprykę i bakłażany, to też godny podziwu optymizm, że i w tym roku dam sobie z tym radę.
Zwierzaki rosną i zajmują przestrzeń:)
Psi płot, chroniący maliny.










Brak komentarzy:
Prześlij komentarz