Nagranie zrobione i użyczone przez mojego bratanka. To on jest też właścicielem stada:)
Brat dokarmia osierocone i odrzucone owieczki. Wiadro z mlekiem zamiast mamy:) i da się żyć. Owieczki są sprytne i szybko się uczą. Bratanek też jest sprytny i szybko oddał je w opiekę swojemu ojcu:)
Uwielbiam!
OdpowiedzUsuń(córka)
:)
Usuń(matka)
Cudny widok 🥰🥰🤩🤩🤩🤩😘
OdpowiedzUsuńPrzyjemnie popatrzeć:)
UsuńOjejku, cudny widok i szacun dla brata!
OdpowiedzUsuńjotka
Bratu szacun się należy wielki nie tylko za owieczki:)
UsuńTeż miałam ten problem w czasach, gdy w moim gospodarstwie były kozy. Karmiłam butelką jedno takie biedactwo, kózkę słodką i ufną, bo jej wyrodna matka chciała karmic tylko jej braciszka a ja biedulkę, odrzucała...
OdpowiedzUsuńI ja kiedyś dokarmiałam butelką kozy, ale największym wyzwaniem były malusieńkie króliczki. którym padła matka.
Usuńcudne są :P
OdpowiedzUsuńWidziałam, jak mama dopajała cielęta, nie było takich zmyślnych wiaderek z sutkami😄 mama wkładała rękę do wiaderka z płynem i cielaki ssały palce wraz z napojem😊 pozdrawiam Maria z PP.
OdpowiedzUsuńMoja mama też tak uczyła cielaki pić, a do mleka dodawała troszkę lnu.
UsuńCycate wiaderko jest wielkim ułatwieniem w karmieniu tych całkiem malutkich:)
M