Z każdym rokiem lasu w lesie mniej.
Tym razem oszczędziłam widoków wyciętych polan, zrytej ciężkim sprzętem ziemi, poskładanych i przyszykowanych do wywózki martwych dębów, sosen i pięknych zdrowiutkich czereśni, Tych czereśni najbardziej mi żal, bo toż to stołówka wielu ptaków. Nieważne kto sprawuje rządy w naszym kraju, bo i tak lasy są wycinane na skalę niewyobrażalną.
„Rudy chłopiec zapyta:
— Czy tu, gdzie jesteśmy, był kiedyś las?
— Bardzo gęsty, były w nim zwierzęta, stare drzewa i dużo pachnących ziół, była polana pachnąca słońcem, bagno z zapachem wilgoci, zagajnik jarzębinowy...
— Nie wierzę. Dlaczego teraz nie ma?
— Bo człowiek pożarł rośliny, zwierzęta ziemię, kwiaty, motyle, powietrze”.
Maria Terlecka - Stranga










































