Czasem wystarczy jedno spotkanie z dobrą opowieścią, żeby nagle książki przestały być tylko papierem i tuszem, a stały się portalem do całkiem innych światów. To trochę jak z magią, raz spróbujesz, i już nie da się tego odczucia odzobaczyć.
Dla mnie najlepsze w takich chwilach jest to, że każda przeczytana książka otwiera drzwi do kolejnej, i nagle zdajemy sobie sprawę, że półki same się zapełniają, a lista „do przeczytania” rośnie w tempie geometrycznym. 📚✨
Czasem myślę, że właśnie to „nieprzestawanie” jest najpiękniejsze, bo nawet jeśli chwilowo się oderwiesz od książki, to zawsze w głowie zostaje jakaś myśl, zdanie, obraz, który nie daje spokoju.
Jestem przekonana, od dawna :* uściski M.
OdpowiedzUsuńTylko co zrobić z Seneką, który powiada, że badanie samego siebie jest
Usuńwięcej warte od ślęczenia nad księgami. :)
M
I ja jestem o tym przekonana, że czytanie książek bardzo rozwija. Dlatego czytam... a nawet też piszę książki.
OdpowiedzUsuńSerdeczności.
Gratuluję odwagi pisania.
UsuńM
Mnie nie przeszkadza ,że książki dobrze działają na mózg, ja po prostu lubię czytać😀
OdpowiedzUsuńBo czytanie to też wielka przyjemność:)
UsuńM
Czasem wystarczy jedno spotkanie z dobrą opowieścią, żeby nagle książki przestały być tylko papierem i tuszem, a stały się portalem do całkiem innych światów. To trochę jak z magią, raz spróbujesz, i już nie da się tego odczucia odzobaczyć.
OdpowiedzUsuńDla mnie najlepsze w takich chwilach jest to, że każda przeczytana książka otwiera drzwi do kolejnej, i nagle zdajemy sobie sprawę, że półki same się zapełniają, a lista „do przeczytania” rośnie w tempie geometrycznym. 📚✨
Czasem myślę, że właśnie to „nieprzestawanie” jest najpiękniejsze, bo nawet jeśli chwilowo się oderwiesz od książki, to zawsze w głowie zostaje jakaś myśl, zdanie, obraz, który nie daje spokoju.
Czytanie to takie "wchodzenie do lasu fikcji" i im głębiej w las, tym więcej drzew i ścieżek:)
UsuńM
Na neuroplastyczność mózgu wpływa wile czynników, a czytanie jest JEDNYM z nich - popieram :)
OdpowiedzUsuń:)
Usuń