Echhhhh... i gdzie ten nasz umiarkowany klimat... suszy, suszy, suszy, a jak już lunie, to za wszystkie czasy, że wokół moc zniszczeń. U nas też padało intensywnie, że rynny nie nadążały odprowadzać wody, ale nie była to nawałnica, nic nie zniszczyło, a nawodniło pięknie. Mam nadzieję, że rośliny jednak dały radę i się podniosą po tej zlewie
O matko, u nas padało i grzmiało, ale nie aż tak!
OdpowiedzUsuńOkoliczni rolnicy ponieśli ogromne straty. Grad, deszcz i wiatr zniszczył doszczętnie w wielu miejscach plony.
UsuńM
Echhhhh... i gdzie ten nasz umiarkowany klimat... suszy, suszy, suszy, a jak już lunie, to za wszystkie czasy, że wokół moc zniszczeń. U nas też padało intensywnie, że rynny nie nadążały odprowadzać wody, ale nie była to nawałnica, nic nie zniszczyło, a nawodniło pięknie.
OdpowiedzUsuńMam nadzieję, że rośliny jednak dały radę i się podniosą po tej zlewie
W najgorszy stanie są ziemniaki, a i reszta nie będzie się nadawała do zimowego przechowania.
UsuńM