don't blink

piątek, 7 grudnia 2018

Mam śnieg:)

Taki śnieg spadł dzisiaj w nocy. Jest to chwilowy śnieg :)


Wczoraj razem z synową piekłyśmy pierniczki. Takie najzwyklejsze na świecie, bo chodziło nie o smak (choć są dobre), ale o nastrój, zapach:). Moje dzieci wyjeżdżają w swoją wymarzoną podróż. Jadą tam, gdzie o tej porze jest słoneczny i długi dzień. Tracą jednak to, co najfajniejsze o tej porze roku, czyli cały przedświąteczny klimat. Pierniczki i śnieg to specjalny prezent dla nich.


Na życzenie syna upiekłam na obiad kurczaka w cebuli, jabłkach i kiszonej kapuście.


Książkowo przeczytałam "Inne światy" - zbiór opowiadań (lepszych i gorszych) inspirowany  niezwykłymi pracami Jakuba Różalskiego. Prac Różalskiego zamieszczano dużo i choćby dla nich warto zapoznać się z tą książką.


A wczoraj skończyłam czytać powieść szwedzkiej pisarki i poetki. Warto, polecam bardzo:)


I na koniec coś, na co czekamy całą rodziną:)
Na dalsze powieści już nie czekamy, bo ile można:(

sobota, 1 grudnia 2018

Jest jak jest.

Trzy noce z rzędu - 15. Dwa dni z przejmującym wiatrem. Koty śpią całymi dniami. Ja nawet w nocy nie za bardzo:). Zimno i nicnierobienie  łazi mi po kościach. Czytam świąteczne prezenty kupione dzieciom. Odżywiam się byle jak i piję za dużo kawy. Jak nic idą  długie grudniowe ciemności.



  Oczekiwanie na śnieg.





 I piosenka na dziś dla wszystkich zainteresowanych:):)

czwartek, 29 listopada 2018

Wieczór filmowy.

Jesienna sonata.


La Maladie Du Dimanche


Stary film Bergmana i nowy Salazara. Oba przejmująco smutne i oba warte obejrzenia.

piątek, 23 listopada 2018

Ognisty Hulk.

Wkurzony (dlatego poczerwieniał) Hulk pilnujący drzewa.


 Lubelska herbatka o nazwie "w miłym towarzystwie czas szybko płynie" :)


Zimowy Loki, którego syn trzyma za loki do zdjęcia:):)


Pogodowo mroźnie (do - 10) i mgliście.