Po roku czkania i po zmianie wykonawcy nasz dom ma nowy dach. Stary dach już przez kilka lat przeciekał i czasem kapało z sufitu:). Nie jest to tanie przedsięwzięcie, ale bardzo konieczne. Finansowo i logistycznie dopomógł nam syn, za co jesteśmy mu wdzięczni:) I tak mamy nowy dach na stare lata. Mam nadzieję, że zdążymy się nim nacieszyć.
Przełożenie linii energetycznej.







Brak komentarzy:
Prześlij komentarz