Miałam już w życiu takich zim pod dostatkiem. Daleko do szkoły, daleko do miasta, daleko do pracy. Obecnie bardziej cieszy mnie minus 10 niż minus 28, a taka temperatura przy gruncie była przez kilka nocy. M
Mario, punkt siedzenia wpływa na punkt widzenia. Ja raczej miasteczkowa a i u nas te mrozy mniejsze, bo na południu bardziej. I emerytura nie zmusza do podróży więc sie nachapuję. A Tobie życzę minus 5 i troszkę białego, świeżego śniegu.
Jest już trochę cieplej. W dzień -6, ale ponuro i popaduje śnieg. Na pocieszenie kupiłam sobie hiacynta i posadziłam cebulę w pojemniku z wodą:). Na szczęście wszystko mija:) M
Pamiętam 25 na minusie, gdy szłam do pracy, wchodziłam do sklepów, by ogrzać twarz...
OdpowiedzUsuńOczywiście, mrozy w zimie nie są niczym nadzwyczajnym, ale duże mrozy przez dłuższy czas są jednak męczące.
UsuńM
Mario, trzeba się tak nachapać tego mrozu do przesytu, by mniej tęsknić za tęgą zimą w następne lata. Bo pewno wrócą te niemrawe, bez śniegu i mrozu.
OdpowiedzUsuńMiałam już w życiu takich zim pod dostatkiem. Daleko do szkoły, daleko do miasta, daleko do pracy. Obecnie bardziej cieszy mnie minus 10 niż minus 28, a taka temperatura przy gruncie była przez kilka nocy.
OdpowiedzUsuńM
Mario, punkt siedzenia wpływa na punkt widzenia. Ja raczej miasteczkowa a i u nas te mrozy mniejsze, bo na południu bardziej. I emerytura nie zmusza do podróży więc sie nachapuję. A Tobie życzę minus 5 i troszkę białego, świeżego śniegu.
OdpowiedzUsuńDziękuję:)
UsuńJa tak tylko trochę marudzę na ten mróz, bo śniegu życzę sobie dużo:)
M
Szaleństwo, wiesz co myślę o zimie. Trzymaj się kochana.
OdpowiedzUsuńJest już trochę cieplej. W dzień -6, ale ponuro i popaduje śnieg. Na pocieszenie kupiłam sobie hiacynta i posadziłam cebulę w pojemniku z wodą:). Na szczęście wszystko mija:)
UsuńM
Dzień za dniem dłuższy... u nas mgła, wilgoć i wiatr, tak, na szczęście wszystko mija, dokładnie tak :*
Usuń:)
Usuń