W Polsce? Syn czarnego niewolnika. W Europie? Skrzypek, który obraził Beethovena
W Białej Podlaskiej? Syn niewolnika Radziwiłłów. W Europie? Skrzypek, któremu Beethoven dedykował jedną ze swoich najsłynniejszych sonat. Przedstawiamy niesamowite losy George’a Polgreena Bridgetowera
- Mój kochany chłopcze! Zagraj to jeszcze raz! - Ludwig van Beethoven wstał od fortepianu, żeby przytulić George’a Polgreena Bridgetowera.
Publiczność restauracji Augarten Halle zgotowała im owacje na stojąco. Socjeta Wiednia znała geniusz Beethovena. Ale czarnoskóry skrzypek Bridgetower stanowił dla niej sensację. W Paryżu pisali, że jego kunszt przeczy tym, którzy zdolności muzyczne łączą z kolorem skóry. I to na wiele lat przed tym koncertem z 24 maja 1803 roku.
Zauroczony talentem młodszego kolegi Beethoven zadedykował mu Sonatę nr 9 A-dur na fortepian i skrzypce: „Sonata mulattica skomponowana dla wielkiego szaleńca i kompozytora mulata Bridetowera”. Mało kto wie, że ten „wielki szaleniec” i „kompozytor mulat” pochodził z Białej Podlaskiej. (…) Wiecej
Znalazłam jeden sympatyczny utwór ( wykonanie ) autorstwa George’a Polgreena Bridgetowera. Był przecież również kompozytorem, ale niewiele jego partytur się zachowało, a tego co się zachowało, nikt ( prawie nikt ) nie zagrał.
OdpowiedzUsuńhttps://www.youtube.com/watch?v=ZTP7L-TzuqU
Ależ Ty perełkę wyszukałaś, mało kto wie o tym. Teraz wiem i Ja.
OdpowiedzUsuńNiezła historia, i piękny portret pazia :) słucham ❤️ dziękuję.
OdpowiedzUsuńMyślę, że jego egzotyczna uroda WÓWCZAS bardzo mu pomogła. Ludzie byli ciekawi nie tylko jego muzyki, ale i wyglądu- szczególnie w Europie. Syn niewolnika - w zasadzie nikogo, i służącej, który wszedł na salony. To się wtedy nie zdarzało..
OdpowiedzUsuńMiał szczęście :)
.